Zelów. Aktualności i informacje lokalne z miasta i powiatu. "O jednego bachora mniej" - INFO BAI
bai
info bai
katalog bai
gielda bai
Bai Andrzej Kurzawa
 
Czwartek, 20 września 2018
Wybierz miasto na mapie
"O jednego bachora mniej"
Data dodania: 2018-09-10 11:36:56
"O jednego bachora mniej"
Źródło zdjęcia: Facebook Ratownik Medyczny - zdjęcie poglądowe
Relacja naocznego świadka, udzielania pomocy medycznej przez członka zespołu ratowniczego karetki pogotowia.

Ponad dwa tygodnie temu opublikowaliśmy artykuł o tytule: "O włos od tragedii. Upojenie alkoholowe 14-latki."

Skontaktował się z nami świadek tego zdarzenia, który poczuł się dotknięty tym, że w artykule zostały pominięte szczegóły udzielania pomocy medycznej przez jednego z członków zespołu ratowniczego katetki pogotowia.

Młoda osoba zwracająca uwagę naszej redakcji na postawę ratownika napisała - "Osobiście uważam, że powinien być opisany artykuł o tej właśnie osobie publicznej, mam na myśli ratownika medycznego, a nie o dziewczynie, która zrobiła głupstwo i już narobiła sobie sama wstydu.
Poza tym postawa pracowników medycznych jest opisana tak, jakby była idealna, a nie była. Dopiero po około 10 minutach została zabrana do karetki i udzielano jej pomocy, przez te 10 minut kiedy dziewczyna mogła stracić życie, ratownik był zajęty kłóceniem się ze świadkami zdarzenia, głupimi żartami i docinkami oraz pretensjami że zostało wezwane pogotowie, a nie policja.
."

Skontaktowaliśmy się ze świadkiem zdarzenia i poniżej przedstawiamy jego relację.

- Przyjechał ratownik, podszedł do dziewczyny, popatrzył i stwierdził, że jak jest niepełnoletnia, wypita, nie ma jej rodziców, to on nic nie może z tym zrobić.
Zgromadzeni tam ludzi zaczęli się bulwersować, wręcz krzyczeć na niego, żeby jej pomógł.
Jak to, przyjechał ratownik, nie udziela pomocy i dziewczyna ma umrzeć, bo jest niepełnoletnia? Nie mieściliło się w głowie przyglądającym się zdarzeniu ludziom to, jak ratownik podszedł do osoby potrzebującej pomocy medycznej bez której według nich mogła nie przeżyć.

"Oliwy do ognia dolał" ratownik gdy dodał, cyt. - "Mało jest tutaj bachorów? Nic się nie stanie jak będzie o jednego mniej".

Tym stasznym stwierdzeniem wprawił w osłupienie świadków tego zdarzenia.
Po krótkiej chwili, gdy jeden z nich zdążył już ochłonąć, odezwał się do ratownika, czy takie samo miałby podejście gdyby to było jego dziecko?

Na to ratownik zdenerwował się i zaczął wykrzykiwać, że tacy młodzi ludzie nie mają prawa podważać jego zdania i autorytetu. Próbował straszyć młodego człowieka policją i konsekwencjami, że pogotowie zostało wezwane bezpodstawnie a tu powinien przyjechać prokurator i policja.

Podczas gdy ratownik medyczny pouczał zgromadzonych wokół zdarzenia ludzi, młoda 14 letnia dziewczyna leżała obok (w pozycji bocznej ustalonej w jakiej położyli ją udzielający jej pierwszej pomocy młodzi ludzie), nie reagując na bodźce zewnętrzne.

Wg świadka zdarzenia dopiero po kilku długich minutach takiej słownej utarczki dziewczyna została przeniesiona do karetki, gdzie została udzielona jej pomoc.

Warto dodać, że jej znajomi z którymi była, nie chcieli wzywać pomocy, ponieważ bali się konsekwencji tego wyskoku, licząc, że nic się nie wyda i inni rodzice nie dowiedzą się co zrobiły ich nastoletnie pociechy w parku w piątkowe popołudnie.

Pomoc wezwała inna młoda osoba, która nie brała udziału w tym wybryku i przypadkiem znalazła się w miejscu zdarzenia.

Nie wiadomo dokładnie jak doszło do tego wypadku, ale prawdopodobnie był to jednorazowy wybryk, podczas którego, nieświadoma konsekwencji nastolatka, wypiła jednorazowo dużą ilość (jak dla niej) alkoholu, co spowodowało jej natychmiastową utratę swiadomości.

Mamy nadzieję, że takich ratowników jak opisany wyżej z Zelowa w powiecie bełchatowskim, jest niewielu i większość z nich, to ludzie z powołaniem i empatią, chcący nieść innym pomoc.

GW
Tagi: ratownik medyczny, skandaliczne zachowanie, o jednego bachora mniej, Zelów
go to top